piątek, 31 sierpnia 2012

Żegnajcie wakacje. Do zobaczenia za rok!



Huraaa wakacje!
Niestety, ten radosny okrzyk, który zabrzmiał 30 czerwca, należy już do przeszłości.
Cudowny czas słodkiego i bezkarnego leniuchowania, odpoczynku, wypraw, wycieczek, odkrywania nowych, cudownych miejsc, poznawania nowych przyjaciół i mijanych ludzi trwa tylko w naszej pamięci.
My wspominamy to, co zdarzyło się w letnich miesiącach w naszej otwartej szeroko, szeroooko, bardzo szeroko - dla młodszych i starszych - bibliotece.
Bywalcami czytelni, kącika dla dzieci oraz biurka z komputerem połączonym ze światową siecią i jej nieprzebranymi zasobami były przelotne ptaki    


czyli ci, którzy w przerwie między wyjazdem nad morze i w góry bądź do wiejskiej chaty szukali towarzystwa lub wytchnienia, w zależności od nastroju i potrzeby. Było to bardzo szlachetne i przyjemne towarzystwo: książki, kolegi czy koleżanki lub gry komputerowej.

Oto co utrwalił obiektyw bibliotecznego aparatu fotograficznego.

Letnia pogoda rozświetla promiennym uśmiechem twarze przyjaciółek
Z ulubieńcem ukrytym w torebce-nosidełku
 

Próby pisania wspomnień wakacyjnych na historycznej już maszynie do pisania







piątek, 20 lipca 2012


WAKACJE

Rysunek Pauliny


W CZASIE WAKACJI BIBLIOTEKA PRACUJE:
PONIEDZIAŁKI, ŚRODY I PIĄTKI 
W GODZINACH: 12:00 - 20:00
ZAPRASZAMY

poniedziałek, 2 lipca 2012

W Teatrze Poziomka w Sokolnikach


Upalną, niemal tropikalną ostatnią sobotę czerwca spędziłyśmy w Sokolnikach. Lecz nie w cieniu drzew ospale leżąc w trawie, ani nie w sokolnickiej kawiarni chłodząc się zimnym piwem.
Siedziałyśmy na widowni!
Tak, na widowni.
Na widowni Teatru Poziomka, który gościnnie występował w ogródku Kawiarni 40 w Sokolnikach przy ulicy Jagiellońskiej 16.
Znalazłyśmy się w tym uroczym miejscu na zaproszenie dwóch wspaniałych kobiet, zaprzyjaźnionych od lat z Biblioteką,: Barbary Kaszyńskiej i Elżbiety Łuniewskiej.
Obie panie są współorganizatorami przedstawienia „Królewna Śnieżka”.
Basia na podstawie znanych motywów baśni napisała wierszem dowcipny i uwspółcześniony  tekst, Ela natomiast użyczyła swojej Galerii na próby oraz sprawowała pieczę nad kostiumami i scenografią.
Wdzięk, lekkość i młodzieńczy czar zyskało przedstawienie dzięki wykonawcom. Byli nimi nastolatkowie rozwijający swoje teatralne pasje.
Szczególnie podobała się nam, mimo iż grała czarny charakter, zła królowa – piękna, apodyktyczna i zdecydowana. Jej przeciwieństwem była oczywiście Śnieżka. Wcieliła się w nią z wielkim powodzeniem oddając niewinność, młodzieńczą urodę i bezpośredniość Kasia Sagalara.
Dama Biała i Czarna, pełniące rolę narratora, podbiły nasze serca, i na pewno także publiczności, spontanicznością, elegancją, nienaganną dykcją i wokalnymi umiejętnościami.
Jednym słowem przedstawienie się spodobało.
Jest ono doskonałym przykładem działania na rzecz lokalnej społeczności i budowania więzi dzięki wspólnemu, twórczemu wysiłkowi.
Po spektaklu byłyśmy goszczone przez Basię Kaszyńską i jej męża Irka. Ale na to  zdarzenie opuszczamy kurtynę.



poniedziałek, 25 czerwca 2012

Jak wychowywać? Jak uczyć? Czy idee i praktyka Janusza Korczaka są nadal aktualne?



Spotkanie z uczniami Gimnazjum Publicznego nr 7 poświęcone było ideom wychowawczym Janusza Korczaka i jego działalności pedagogicznej oraz refleksji na temat wychowania współczesnych nastolatków.
Po obejrzeniu filmu Agnieszki Ziarek Janusz Korczak. Król dzieci, będącego portretem tego wyjątkowego człowieka, a także  świadectwem jego wielkiego serca  i przenikliwego umysłu gimnazjaliści rozmawiali na temat starego Doktora.
Najważniejszym jednak elementem spotkania była swobodna rozmowa na temat tego, co uczniowie myślą o szkole i czego od niej oczekują.
Wychowywani i nauczani dzielili się swymi spostrzeżeniami i uwagami o wychowaniu i szkole.
Aby nie czuli się osamotnieni w krytyce obowiązującego systemu wychowawczego i edukacyjnego, zapoznali się z działalnością szkoły Summerhill w Anglii. Bardzo spodobały się naszym gościom założenia Summerhill. Założycielowi tej placówki – A. S. Neillowi –
przyświecał bowiem jeden cel – dopasować szkołę do potrzeb dziecka, zamiast dziecko do szkoły.




Uczniowie w Summerhill
Źródło: 
http://bestuff.com/stuff/a-s-neills-summerhill-school






środa, 20 czerwca 2012

Biblioteka miejscem spotkań

Biblioteka to miejsce trochę magiczne. Mieszkają tutaj bohaterowie różnych książek. Można poczytać i spotkać się z nimi, ale można także spotkać się z przyjaciółmi, bo biblioteka to nie tylko książki. Jest miejsce także na to, aby się pobawić. Kiedy już znudzi nas komputer i przeglądanie czasopism zawsze można zagrać w grę planszową i nie tylko. Spędzanie wolnego czasu z koleżankami (i swoim pupilem - Tiną) w bibliotece wybrała Paulina i jak widać na zdjęciach dobrze się bawi! Zapraszamy.



czwartek, 14 czerwca 2012

„To tędy do Dookoła Świata?” Podróż odbyta dzięki wyobraźni


To, co widzimy i przeżywamy, zawdzięczamy własnej wyobraźni.
Na dzisiejszym spotkaniu uczniowie ze SP 56 przenieśli się do odległych krain nie opuszczając czytelni. Pomogli im w tym pisarze.
Fotele w dziecinnym pokoju A.A. Milne’a były wskazówką do wędrówek w fascynujące miejsca, zamieszkałe przez bohaterów powieści przygodowych i podróżniczych oraz dzikie zwierzęta. Dziewczynka z  wiersza Danuty Wawiłow Jak będę dorosła… zapewniła wszystkich, że po burzliwych i niebezpiecznych wyprawach, zawsze bezpiecznie można wrócić „z powrotem do mamy”.
Uczestnicy zajęć po spędzonym Noclegu w obozie, gdzie było „trudno usnąć w mroku tajemniczym”, przystąpili do wykonania masek.  Wzorowali się na rytualnych maskach afrykańskich. Starali się, by ich prace wyrażały dzikość, gwałtowność i tajemniczość.
Na zakończenie we własnoręcznie wykonanych maskach odtańczyli taniec w rytmie afrykańskich bębnów.



poniedziałek, 11 czerwca 2012

O trzech takich, co Łódź zbudowali


Klasy piąte SP 56 uczestniczyły dziś i w minionym tygodniu w zajęciach o rękodzielniczej i wczesnoprzemysłowej Łodzi.
Uczniowie szukali śladów dawnej Łodzi we współczesnej tkance miasta. Obejrzeli fotografie domów tkaczy, poznali dziewiętnastowieczne wizerunki dzisiejszego placu Wolności i porównali je z jego obecnym wyglądem.  Przede wszystkim jednak zapoznali się z pozostałościami po inwestycjach przemysłowych i budowlanych „ojców założycieli”: Ludwika Geyera, Karola Scheiblera i Izraela K. Poznańskiego. Wiedzą już, jakie instytucje znajdują się w ich pałacach i fabrykach oraz umieją je rozpoznać.
Zajęcia urozmaicały filmy: dokumentalny o produkcji przędzy i tkanin metodą chałupniczą, migawki z łódzkiej Wystawy Przemysłowej z 1912 r. oraz kronika filmowa, ukazująca pracę w fabryce włókienniczej i wygląd Kominogrodu (tak była nazywana Łódź).